I co się porobiło...
Witam was po tej długiej przerwie kochani!
Wiecie co, nigdy jakoś nie grałam w różnego rodzaju gry, owszem grało się jakimś kurniku czy fejsie, ale nigdy nie było czegoś takiego, żebym ściągnęła grę i zaczęła w nią po prostu dać się wciagnąć. W końcu jestem przedstawicielką płci pięknej, a jednak do jest raczej domena facetów, wiem coś zresztą o tym ;)
Tak czy inaczej, raz z nudów serfując sobie po necie zobaczyłam reklamę darmowej wersji jakiejś gry – to stwierdziłam, że co tam, kliknę, zobaczę o co biega – i tak nie mam nic do roboty. Zarejestrowałam się na jakiejś stronie, klik klik klik, trochę czekania aż gra się ściągnie i zainstaluje i znowu klik klik i się loguję do gry. Tworzę sobie jakąś postać i jestem w grze. Na początku planowałam i byłam w sumie pewien, że będę grać jakieś góra pół godziny, to skończyło się na tym, że grałam do nocy ;) Gra o której mówię, zwie się World of Warcraft i jest grą, w którą gra wiele graczy naraz w tym samym czasie. World of Warcraft ma naprawdę dużo graczy którzy grają od samego początku czyli od 2004, kiedy to Blizzard, firma którą jest znana z serii Diablo czy Warcraft, wypuściła grę na dość świeży rynek (tak, trochę poczytałam sobie na ten temat, w końcu chciałam z okazji małej fascynacji tą grą napisać coś porządnego ;). Gra jest popularna i gra w nią około dwunastu milionów ludzi! Oczywiście gra nie miała od razu 12 milionów graczy, wszystko działo się właściwie stopniowo, zaczynając od kilku milionów do wspomnianych dwunastu. Teraz około siedmiu latach, gra ma już trzy wydane dodatki, tzn - Burning Crusade, kiedy pojawiają się kosmiczne siły zniszczenia by zmieść z powierzchni ziemi Azeroth (swoją droga ten cały Burning Legion jest znany z Warcrafta III czy Warcrafta Frozen Throne) oraz inny Wrath of the Lich King, czyli Złość Króla Liczów, w którym naszym celem jest pokonanie tytułowego Lich Kinga. Sfrustrowany Lich King czeka w swojej wieży na śmiałków którzy rzucą mu wyzwanie. Ten cały Lich King to oczywiście książę Arthas znany z Warcrafta 3, w który to staje się on wspomnianym Królem Liczów. Jejku jej, i co teraz ;) Jest jeszcze trzeci dodatek, Cataclysm, ale to już inna historia.
Całość jest naprawdę nieprawdopodobnie wielka. W World of Warcraft jesteśmy w stanie podróżować przez wielkie przestrzenie, niesamowicie dużą ilość różnego rodzaju dungeonów czyli instacji, gdzie wchodzisz i jesteś tam tylko Ty i Twoja drużyna. World of Warcraft w stosunku do jest znakomity jeśli chodzi o wielkość uniwersum i zróżnicowanie jakiś różnego zadań i rzeczy którymi można się zająć. Jeśli nigdy nie mieliście okazji bawić się przy tego typu grach, muszę wam powiedzieć że potrafią one człowiekiem dość łatwo zawładnąć, do tego stopnia że bywają dni kiedy się siedzi i gra i nic poza tym.
Dowiedziałem się od jednej znajomej z uczelni, że ma gościa który ma 6 postaci na max levelu w wowie i jedyne co robi to gra i gra. Pracuje, oczywiście miesza ze swoją laską ale ogólnie jest prawie na non stopie i podróżuje po róznych instancjach by mieć najlepsze przedmioty w grze. Dla mnie jest to szczerze mówiąc czysta abstrakcja, ale jak ktoś na to ma ochotę, to nie będe mu zabraniać, byle naprawdę nie przesadzał ;)
Pozdrawiam!